|
Artykuł
Przeszywanice - Historia i sposób wykonaniaAgnieszka Monika Mazur rzeszywanica, jak sama nazwa wskazuje jest to przeszwana i pikowana kurtka. Zwana też zbroją miękką. Zbroja miękka to, według Włodzimierza Kwaśniewicza, ubiór, uzbrojenie ochronne używane od czasów starożytnych do epoki renesansu (w Polsce do XVII w. ), w postaci różnego typu i kroju kaftanów, żupanów i tunik, które wykonywano z watowanych, pikowanych i przeszywanych tkanin. Z kolei aketon to rodzaj zbroi w postaci watowanego i piokowanego kaftana, używanego w Europie Zachodniej w XII –XIII w.
Przeszywanice z XI w. mają formę tunik z krótkim rękawem. Zakładane były na lub pod kolczugę. Długość sięgała kolan. Charakterystyczne rozcięcie z przodu ułatwiało chodzenie. Przeszywanice te były zakładane przez głowę toteż nie były dopasowane tak jak późniejsze. Przeszywanice te pikowano w kratkę na ukos (karo lub romby) lub pionowo-poziomo. Takie przeszywnice widać na oponie z Bayeaux wykonanej tuż przed 1077 r i ukazującej uzbrojenie Normanów i Anglików. Jeźdźcy zostali przedstawieni w długich tunikach okrywających nogi. Były one rozcięte z przodu i z tyłu przez co wyglądają jak spodnie.
W późniejszym okresie zauważa się obszywanie przeszywanicy pasami wzorzystej tkaniny lub krajką. W XII w. wydłuża się rękaw. Ma to związek z ewolucją uzbrojenia. Aketon nadal sięga do kolan i jest zakładany pod kolczugę. Ważna jest osłona szyi w postaci stójki. W XIII w. spotyka się długie aketony sięgające do połowy łydki. Watowanie i przeszywanie było stosowane w średniowieczu na szeroką skalę w różnego typu odzieży i elementach uzbrojenia. Długie watowane ubiory cywilne, przeszywane z watą miały w tym okresie powodzenie we Włoszech.
W XIII w. na Rusi Kijowskiej podczas walk z Tatarami drużyna książęca nosiła tuniki z cieńszej od sukna, prymitywnie wyglądającej wełny (tkanej samodzielnie w domu –samodział). Do XIV w. na Rusi popularna była kolczuga. Popularna była też bajdana –kolczuga z dużych płaskich kółek. Nie używano praktycznie zbroi płytowej. Natomiast powszechna była zbroja wykonana z płyt i płytek -bechter. Dopełnieniem do takich zbroi były zawsze watowane ubrania, powszechnie stosowane w ostrym klimacie. Watowane i przeszywane czapki wkładano pod hełm. W XVI w. zakładano przeszywane w romby żupany.
Moda na długie rękawy nastąpiła w XII-XIII w.
W latach 1350 –67 notuje się we Włoszech pewne zmiany w ubiorach męskich z długich i fałdzistych na krótkie i obcisłe. Wywołuje to pewnego rodzaju zgorszenie, gdyż nie pokazywano dotąd nóg. Ubiory skracano stopniowo już od 1335 r. Ubiór ten sięgał około 10 cm nad kolano. Według obliczeń miał on około 80 –90 cm długości. Krótsze ubiory pojawiają się w momencie skrócenia kolczugi. Dotychczas pod kolczugą noszono ubiory przeszywane. Składały się one z kilku warstw płótna przekładanego wełną lub bawełną. Lepsza gatunkowo bawełna była sprowadzana, gorsza uprawiana w Europie. W 1323 r we Francji określono minimalną długość watowanego i gęsto pikowanego ubioru pod zbroję –72 cm. Skrócenie kolczugi z rękawem datuje się na 1350 r. Mimo to nadal używano długiej kolczugi. Z 1356 r. pochodzi watowany doublet noszony bezpośrednio na koszuli i pod kolczugą. Wtedy zaczęto publicznie nosić doublet -ubiór obozowy (arming doublet). Dodatkowo na kolczugę noszono watowaną cotte d,armes- niem. wappenrock. Był on wielokolorowy, z podziałem według barw rycerskiego godła. Noszony od połowy XIV w. Później składał się z kilku warstw płótna przeszytego z wełną lub watą. Wierzch jedwabny pikowano ze spodem. Skrócone rękawy stosowano w latach 1365-74 w Niemczech, gdy taki cotte d’armes zakładano na kolczugę. Zachowany z 1376 r cotte d,armes księcia Walii Edwarda Czarnego ma długość 90 cm, zatem sięgał połowy uda. Ubiór ten był z przodu sznurowany. Do watowania użyto wełny o dosyć elastycznych właściwościach –miękka wełna owcza. Wierzch z aksamitu miał heraldyczne aplikacje i hafty. We Francji watowano doublety watą na klatce piersiowej i ramionach. Watowane doublety i krótkie jacques wypierały długie i fałdziste robes. Wobec tego we Francji w 1358 r. wydano przywilej aby watowano też długie robes. W chwili skrócenia ubioru problem widocznej bielizny rozwiązano przymocowując nogawice z przodu i z tyłu do doubletu za pomocą troczków. Doublet stał się ubiorem spodnim na który zakładano jaquet. Dodatkowo od około 1370 r. zwężają się rękawy. Pod koniec XIV w. są one szersze a wąskie od łokcia. Ubiory cywilne przeszywano poziomo w odstępach 3,5 cm. od około 1380 r. ubiory przeszywano pionowo do pasa, od pasa w dół poziomo. Pourpoint Karola de Blois z ok. 1364 r. ma mocno wycięte otwory na rękawy. Składa się z wielu klinów. Jest przeszywany poziomo. Rękawy są wąskie watowane poziomo aż do piersi. Pourpoint jest zapinany z przodu na dwa rodzaje guzików. Wypukłe do pasa i płaskie od pasa w dół. Zapinane do łokci są też rękawy. Pourpoint nie posiadał kołnierza! Od około 1380 r pojawiają się przeszywane wysokie kołnierze często wzmacniane kolczugą. Pojawienie się kołnierzy miało związek ze zmianą w noszeniu kapturów drapowanych na głowie i nie osłaniających karku. Kołnierze pod koniec XIV w. robią się coraz wyższe. Kolczugę wszywano też w cały ubiór –od lat 1390.
W Polsce ubiór ochrony konstruowano doszywając blaszki do tkaniny lub skóry następnie przykrywano to droższym materiałem. Do takich pancerzy doszywano rękawy i wiązano z przodu lub na plecach. W XV w. występuje już pełna zbroja płytowa. Ubiorem codziennym polskiego rycerza była jaka. Wyróżniamy dwa rodzaje jaki –ochronną i reprezentacyjną. Analogicznie jak doublet i arming doublet. Jaka –z fr. jaquet, gippon ma krój podobny do doubletu, lecz nie jest odcinana w pasie. Jednakże Turska podaje, że to jopula ma właśnie taki krój i to jopula jest doubletem. Wiąże się to z tym, że do jopuli były dowiązywane nogawice. Jaka natomiast nie miała dziurek na troki. W jakę ochronną, między warstwy płótna i waty, wszywano metalowe kółka lub płytki. W ubiorach cywilnych jakę modelowano i wypychano filcem oraz zapinano na guzy. Z 1395 r. pochodzą aksamitne jaki z filcowym spodem szyte dla księcia Witolda i innych rycerzy. Za Jagiełły do pikowanych ubiorów używano płótna, waty i barchanu (tkanina lniano-bawełniana, półwełniana, lub bawełniana, trochę grubsza od flaneli, stosowana głównie na podszewki). Jan Długosz jako ostatni wymienia jakę opisując bitwę pod Grunwaldem. Jopula –kabat, kaftan, z fr. doublet, jest wymieniana w źródłach dłużej. Jopula mogła mieć bufki. Bywała też watowana na ramionach. Była uważana za ubiór spodni. Jopula jest wymieniana w źródłach wraz z nogawicami. Kołnierz pojawił się w Jopuli w połowie XIV w. W XV w. notuje się 5 cm. wysokości kołnierza –stójki.
Jak zrobić przeszywanicę
Zabierając się do szycia przeszywanicy należy wiedzieć czy chce się uszyć ubiór historyczny, czy nie.
Przygotowując przeszywanicę noszoną pod kolczugą należy pamiętać, że powinna być dosyć gruba. Nosząc ją pod pancerzem można sobie pozwolić na cieńszą, ale nie za cienką. Przeszywanica powinna być grubsza na ramionach (np. w postaci bufek, widocznych na niektórych reprodukcjach obrazów), obojczykach i klatce piersiowej. Powinna też osłaniać krocze. Stójka koniecznie do ucha. Szyja musi być przykryta –takie wymagania są m. in. na Grunwaldzie. Przeszywanica była zapinana na tasiemki. Stosowanie guzików w przeszywanicy jest niewygodne ze względu na możliwość łatwego ich zgubienia podczas walki lub zakładania np. kolczugi. Guziki są niepraktyczne również ze względu na grubość materiału i trudność w ich zapinaniu. Polecam stosowanie tasiemek ze zszytych kilku warstw płótna. Rzemyki sprawdzają się gorzej. Polecam wybranie grubych nici i grubej igły. Przed uszyciem przeszywanicy z lnu należy go zdekatyzować –wyprać w ciepłej wodzie i wyprasować aby mógł się skurczyć. Tkaniny naturalne kurczą się w praniu. Należy pamiętać o wycięciu w łokciu (ułatwia zginanie) –można je przykryć nie przeszytym materiałem. Pod pachami wszywamy trójkącik, który ułatwia podnoszenie ręki. Na wierzch obowiązkowo stosujemy naturalną tkaninę. Najlepiej len lub bawełnę. Ostatecznie może być mocna surówka o grubym splocie.
Historyczna przeszywanica szyta była z kilkunastu a nawet kilkudziesięciu (18 –30) warstw płótna lnianego przepikowanych ze sobą. Była ona dosyć ciężka i twarda. Takie bowiem było jej zadanie, miała chronić przed ciosami. W Angli osoby posiadające przeszywanicę niehistoryczną nie są dopuszczane do udziału w bitwie lub nawet w imprezie.
Przeszywanice były też wypychane np.: watą, końskim włosiem, runem owiec, wełną, bawełną, ścinkami tkanin… Nie należy wypychać tunelików watą, gdyż po upraniu skurczą się i przeszywanica straci swoje właściwości ochronne. Taką przeszywanicę należy najpierw zszyć, a potem wypychać w niej tuneliki. Najlepiej wykroić większy materiał, gdyż po wypchaniu strasznie się kurczy. Podobnie po przeszyciu. Najlepiej szyć ręcznie lnianymi nićmi.
Ubiór niehistoryczny
Przeszywanica wykonana z materiałów syntetycznych, chodzi głównie o ocieplacz lub watolinę (biała i miękka), będzie lekka. Po praniu jej grubość się zmniejszy. Lepsza i bardziej historyczna jest włókniny (szara i gruba). Dobrym rozwiązaniem jest też filc, bardzo dobrze chroni. Szycie maszynowo najlepiej rozłożyć na dwa etapy. Najpierw przeszywamy materiał wierzchni z kilkoma warstwami watoliny, a potem materiał podszewkowy z drugą częścią watoliny. Dla zabezpieczenia polecam tkaninę o mocnym i gęstym splocie. Może być podwójna.
Przeszywnice wypychaną można wypychać kawałkami pociętych tkanin lub wełną ze swetrów. Niektórzy strzępią ocieplinę by uzyskała „konsystencję” podobną do waty, ale nie polecałabym, gdyż może się skurczyć w praniu. Decydując się na wypychanie trzeba najpierw zszyć tuneliki –najlepiej w odległościach 4 cm. Polecam wykrojenie dwóch prostokątów na plecy i przód, zszycie tunelików i stopniowe wypychanie od środka patrząc kiedy uzyskamy odpowiednią szerokość. Następnie robimy podkrój na rękawy. Tuneliki na rękawy zszywamy zwężając je lekko ku nadgarstkom, aby przeszywanica była w miarę dopasowana. Następnie zszywamy wypchane części. Na wierzch obowiązkowo stosujemy naturalną tkaninę. Najlepiej len lub bawełnę. Ostatecznie może być mocna surówka o grubym splocie.
| |